26 stycznia 2015

Nowe zdjęcia+ Polecam!+ 100 wyświetleń

Hejka!
Tak jak w temacie, wczoraj robiłam zwierzaczkom "sesję foto". Zdjęcia wyszły według mnie bardzo ładne. Doszłam do wniosku, że Wiki mogłaby być wręcz modelką. Jak ją ustawiłam to ona tak stała, dopóki nie pozwoliłam jej się ruszyć. Nawet jak jej założyłam okulary to nie chciała ich ściągnąć. Asti, Zuzia i Szilka też były grzeczne. Trochę się wierciły ale i tak wszystkie zasługują na wielką pochwałę ode mnie. Niestety Kiciusi nie robiłam zdjęć bo była w tym czasie na spacerku. A to zdjęcia:









Bardzo polecam te trzy blogi: 
http://nasze-prosiaczki.blogspot.com/
http://nasze-prosiaczki.blogspot.com/
http://prosiaczki-cudne-zwierzaczki.blogspot.com/?m=1
 Pewnie je znacie bo te blogi są świetne. Jeszcze raz polecam!

Teraz trzecia i najlepsza część posta! Blog istnieje od wczoraj, a już mamy 107 wyświetleń! :) To wszystko Wasza zasługa. Dziękuję Wam bardzo za każde wejście!

Mam do was pytanie. Jakie posty wolicie długie, czy krótkie? Chcecie dużo zdjęć, czy mało? Piszcie w komentarzach.
Jeszcze raz wielkie dzięki!
Paa!







25 stycznia 2015

Asti bierze udział w konkursie! Pomożecie?

Hejka!
Dzisiaj będzie krótki post. Astunia bierze udział w konkursie. Tu macie linka:
https://m.facebook.com/1437771843136330/photos/a.1567102653536581.1073741832.1437771843136330/1568188600094653/?type=1&source=46
Jak chcecie też bierzcie udział. Powodzenia!
Paa!


Asti- ciekawska świneczka

Kiedyś miałam najwspanialszego szczurka, Nikusia. Niestety przeżył tylko dwa lata, chociaż jak na szczury to nie ma tragedii. Po jego śmierci obiecałam sobie, że już nigdy nie będę chciała gryzonia. Żyłam z tym przekonaniem przez nie cały rok, az w końcu zrozumiałam, że  brakuje mi opieki nad gryzoniem.
Na początku grudnia tamtego roku, poszliśmy do zoologicznego kupić świnkę morską. Gdy zobaczyłam najmniejszą, skuloną w kącie świneczkę, od razu ją pokochałam. Widać było, że jest odtrącona od stada, bo wszystkie prosiaczki leżały przytulone, a ona stała wystraszona. Kupiliśmy ja. Po powrocie do domu okazało się że jest bardzo pogryziona. Pojechaliśmy z nią do weterynarza. Pan powiedział, że nic się nie dzieje i że strupki po jakimś czasie same odpadną.
Asti jest rozetką. Jest bardzo ciekawska i natrętna w stosunku do piesków i Kici. Kompletnie się ich nie boi, wręcz przeciwnie. Jak ją trzymam na kolanach, a ona zobaczy, że obok mnie siedzi Wiki, Zuzia albo nawet Kicia to będzie się wyrywała dopóki nie przybliżę jej do nich. Bardzo się cieszę bo myślałam, że będzie się bała całej trojki. Jest bardzo kochana, a Zuzia i Kicia nie są wobec niej agresywne, co mnie bardzo cieszy, a Wikcia chyba myśli, że jest jej mamusią.



Wiki- mały geniusz

Zuzia, Szilka i Kicia żyły sobie radośnie przez ok. rok. Szila za nie długo ma się z moją siostrą wyprowadzić za granicę. Zuzia się bardzo do niej przywiązała, więc nie wiem czy dobrze by zniosła rozłąkę ze swoją przyjaciółką. Doszliśmy do wniosku, że nie będzie dobrze jeśli będzie samotna. Znaleźliśmy hodowlę maltańczyków. Tydzień później mieliśmy jechać po małą białą kulkę, ale plany całkiem się zmieniły. Do schroniska ktoś podrzucił mamę yorczkę ze swoimi dziećmi. Pojechaliśmy żeby zobaczyć te szczenięta. Pani pokazała nam sześć szczeniaków. Jeden bardzo wyróżniał się z tłumu: wszystkie miały ogonek, a on nie, wszystkie były dość duże i szczupłe, a on był malutkim, grubiutkim szczeniaczkiem. Od razu się w nim zakochałam. Jeszcze jak pani powiedziała, że to suczka to byłam w siódmym niebie. I tak Wikcia znalazła się u nas.
Wiki jest bardzo inteligentnym i posłusznym pieskiem. Umie bardzo dużo komend. Pomimo tego , że zaadoptowaliśmy ją jak była szczeniaczkiem i tak ma jakąś traumę. Boi się większości ludzi, psów... ale powolutku, powolutku przy naszej pomocy przekonuje się, że tak naprawdę nie ma się czego bać. Zuzia i Kicia bardzo ją polubiły. Wiki w maju skończy dwa latka.